Środa, 25 listopada 2020

english deutsch italian
Godło Polskinazwa KCEKlogo szkoły

KCEK > Galeria zdjęć > Wyjazdy >

Zielona Szkoła 2018 - Liceum

A gdyby tak rzucić wszystko i... integrować się w Tatrach? - Zielona Szkoła LO

Początek roku szkolnego to szczególny czas. Jest on szczególnie ważny i niesamowity dla uczniów, którzy po raz pierwszy zawitali w murach nowej szkoły – nieważne czy podstawówki, czy liceum. Każdemu towarzyszy wtedy mały stres i każdy gdzieś tam z tyłu głowy słyszy mały głosik, który cichutko woła: „A co, jeśli nikt mnie nie polubi?”, „Co, jeśli z nikim się nie zaprzyjaźnię?”.

Na szczęście nasze liceum znalazło wspaniały sposób na przełamanie pierwszych lodów! W końcu - co może lepiej integrować niż szkolna wycieczka?

Wszystko zaczęło się czwartego września, wczesnym porankiem, gdy grupka pierwszo- i drugoklasistów wraz z opiekunami wyruszyła w podróż. Wszyscy byli radośni i podekscytowani. Pierwszego dnia dotarła ona do Małego Cichego – wioski u podnóża Tatr. Wszyscy zakwaterowali się i ruszyli na zwiedzanie okolicy. Już wtedy można było podziwiać piękno górskiej fauny i flory.

Drugi dzień był zdecydowanie bardziej „energiczny”. Cała grupa postawiła sobie za cel zdobyć jeden z okolicznych szczytów – Gęsią Szyję. Wspinaczka była męcząca i nie obyła się bez kilku postojów, ale każdemu udało się wejść na szczyt. Trud zdecydowanie się opłacił – krajobraz przedstawiał się niesamowicie. Po południu za to uczestnicy mogli zrelaksować się i zwiedzić najbardziej znaną dzielnicę Zakopanego, czyli Krupówki. Wieczorem większość grupy zebrała się, by wspólnie pograć w gry.

Trzeciego dnia wszystkich czekało wyzwanie – szlak do Morskiego Oka i dalej, aż do Doliny Pięciu Stawów. Choć droga była trudna, to wszyscy bardzo dobrze się bawili. Znalazła się też grupa ambitniejszych uczniów, którzy wraz z panem Grzegorzem Pierzchalskim postanowiła się wspiąć na Szpiglasową Przełęcz oraz Szpiglasowy Wierch (2172m.n.p.m)  Wspinaczka była długa i ciężka, a droga nie raz stroma i zdradliwa. Mimo to nikt nie żałował podjętego wyzwania. Było to zdecydowanie niesamowite przeżycie.

Ostatniego dnia, już o godzinie siódmej, wszyscy musieli pożegnać się z Tatrami, jednak nie oznaczało to końca wycieczki. Ostatnim punktem licealnej zielonej szkoły był Kraków. Podczas kilku spędzonych tam godzin licealiści odwiedzili Wawel oraz rynek, gdzie wysłuchali krótkiej lekcji historii.

Następnie przyszedł czas wracać do domu.

Wszyscy uczestnicy miło wspominają wyjazd, a znajomości na nim zawarte z pewnością pomogły w przełamaniu strachu przed nowym i nieznanym. Jaki jest więc najlepszy sposób na przełamanie pierwszych lodów? Odpowiedź jest prosta. Najlepiej rzucić wszystko i integrować się w Tatrach!

Data wydarzenia: 7 września 2018 r.

Wsparcie i współpraca